Szukaj
  • Jędrek Soliński

GINZA NIGHTS

Popołudnie jak każde inne. Atakuję wczesną kolację po uprzedniej drzemce. Słońce leniwie zachodzi chowając w cieniu coraz to wyższe budynki. Fascynujący spektakl gdy obserwuje się to z 17. piętra hotelu.

17. PIĘTRO HOTELU ASAKUSA VIEW HOTEL

Mniejsza z krajobrazem. Pakuję sprzęt, wychodzę. Zbiegam szybko do stacji metra, wsiadam w Ginza Line. Zdążyliśmy się już polubić, każda podróż po Tokio zaczyna się w tej nitce metra, jednej z wielu zresztą. Wysiadam na stacji Ginza. No właśnie. Ginza to najbardziej luksusowa dzielnica Tokio. W ciągu dnia przypomina pokaz mody, wieczorami zamienia się w festiwal ogromnych neonów. Co normalne w Japonii, „akcja” zaczyna się od pierwszych sekund filmu.

Po wyjściu schodami na poziom ulicy, przez główną arterię przetacza się Koenigsegg CCX. Robi to z niezwykłą lekkością a co najlepsze - nie wzbudzając prawie żadnego zainteresowania przechodniów. Ułamek sekundy na decyzję. Sięgam po sprzęt, 3 klatki, bang. Jedna ostra. I na osłodę nie jest taka tragiczna, nada się do publikacji.

KOENIGSEGG CCX. WYJĄTKOWO DOBRZE ZAKAMUFLOWANY WŚRÓD TOKIJSKICH TAKSÓWEK

Idziemy dalej, w oddali dostrzegam bryłę kompletnie nie pasującą do krajobrazu. Dodge Coronet. W centrum Tokio o 22:30. Rejestracja sugeruje wiek monstrualnego w porównaniu do popularnych kei-carów samochodu. Patrząc na przekrój Japończyków pod względem motoryzacji można zaobserwować wielki kontrast. Bo jak wytłumaczyć ogromną stosunkową popularność wszelkich modyfikacji czy samochodów ze sportowym rodowodem obok równie wysokiej popularności wspomnianych kei-carów.

Ale akcja trwa dalej i nie zwalnia tempa. W oddali słychać bardzo charakterystyczny „popcorn” po redukcji biegu. Hałasu jest jednak więcej niż spodziewanie, idę zatem w stronę źródła dźwięku. Jesteśmy w Japonii, prawda? No prawda. Na skrzyżowaniu grupka kolegów właśnie urządziła sobie pogoń spod świateł składem dwóch Lamborghini, McLarena 570s i Ferrari 458 Speciale.


Uczta. Może to aura, ale w Japonii życie motoryzacyjne wyjątkowo pięknie odżywa nocą, w sposób jakiego jeszcze nigdzie nie doświadczyłem.

Jed.

0 wyświetlenia

Jędrzej Soliński © 2018 

  • Biały Facebook Ikona
  • Biały Instagram Ikona